sobota, 31 marca 2018

Sephora Collection - pomadki do ust Lipstories.

Ostatnio całkiem kolorowo zrobiło się w moim asortymencie pomadek do ust i choć mam swoje ulubione egzemplarze, to bardzo chętnie sprawdzam na sobie wszelkiego rodzaju nowinki, które pojawiają się na rynku kosmetycznym. Takimi nowościami są pomadki z serii, którą wypuściła ostatnio marka Sephora - mowa o słynnych Lipstories. Przyznam, że cała seria bardzo szybko zapadła w mojej pamięci i czym prędzej chciałam sprawdzić jak będą się sprawdzać poszczególne kolory.


Do mojego zbioru doszło sześć kolorów, niektóre są naprawdę dosyć oryginalne. Przyznam, że z całej kolekcji najbardziej zaintrygowała mnie piękna, intensywna czerwień podbita odcieniem pomarańczowym o numerze 25 First Class, ale równie ciekawe wydały mi się niektóre odcienie brązu.


Oprócz wspomnianego wcześniej 25 First Class zawitały u mnie kolejno 7 Love love, 29 Malt Shake, 24 Deep Water bay, 11 Fire Side oraz 10 Yum Yum. Przyznam, że nazwy, które zostały przypisane poszczególnym pomadkom są naprawdę fenomenalne i kojarzą się pozytywnie. Dodatkowym atutem są ciekawe i przyciągające wzrok opakowania, z których każde przedstawiają odrębną historię kojarzącą się z danym kolorem. Uważam, że to jest również bardzo udana kombinacja, z którą można się utożsamić. Nr 7 Love love autentycznie kojarzy mi się z romantycznym spacerem po plaży, First Class to szminka wprost idealna dla każdej stewardessy, a Yum Yum autentycznie przywodzi na myśl pysznie pachnące ciasteczko z czekoladą!


O stronie wizualnej byłoby tyle, jak natomiast te pomadki sprawdzają się w praktyce? Przyznam, że naprawdę pozytywnie mnie one zaskoczyły! Każda szminka jest bardzo dobrze napigmentowana i pomimo różnic w wykończeniu poszczególnych kolorów, wszystkie rozprowadzają się jak masełko. By pokryć usta widoczną warstwą koloru wystarczy dosłownie jedno pociągnięcie, drugie jest jedynie uzupełnieniem czy wyrównaniem całości. Bardzo spodobało mi się również to, że każdy z tych odcieni dokładnie tak samo prezentuje się na ustach jak w opakowaniu. Nie zawsze jest to oczywista sprawa, bo bywa, że ostateczny efekt zależy w dużej mierze od koloru naszych ust, ale tutaj nie trzeba się niczego takiego obawiać.

Sephora Collection Lipstories: 29, 25, 24, 11, 10, 7.



A Wy znacie już słynne pomadki Lipstories?


Pozdrawiam serdecznie!
bG

18 komentarzy:

  1. To akurat nie "moje" kolorki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie do konca moje kolory, choc nr 7 bardzo ladny! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dosyć uniwersalny, chociaż dla niektórych osób może być też zbyt jasny :-)

      Usuń
  3. Piękne kolory i ładne mają opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nr 7, 24 i 25 najbardziej trafiaja w moje gusta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klasyczne, też je bardzo lubię, a 25 będzie idealny na lato :-)

      Usuń
  5. Kompletnie do mnie nie trafiają :) Ani opakowania, ani kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znalazłabym tutaj koloru dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Opakowania są świetne, a te kolory w odcieniach brązu i beżu totalnie mnie zauroczyły !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie są dla każdego, ale mają swój urok!

      Usuń
  8. bardzo ładne odcienie :) opakowania też mi się bardzo podobają :) w ogóle kusi mnie ta kolekcja, ale mam już tyle pomadek :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze się na nie nie skusiłam, ale na pewno dołączą do mojej pomadkowej kolekcji. Odcienie są boskie!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze!
Na każde pytanie odpowiem pod postem.
Jednocześnie uprzejmie proszę nie zostawiać komentarzy służących do autopromocji. Dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...