czwartek, 21 września 2017

Podstawowy zestaw pędzli do makijażu.

W ciągu ostatniego miesiąca malowałam się zdecydowanie mniej niż więcej, a jeżeli już do tego dochodziło to sam makijaż był również zdecydowanie bardziej minimalistyczny. Ot to co mi w pełni wystarczało to wyrównanie cery, podkreślenie brwi i oczu. Na więcej brakowało weny i cierpliwości. Zauważyłam jednocześnie, że za każdym razem intuicyjnie wybierałam ten sam zestaw pędzli, który dziś Wam zaprezentuję.

Podstawowy zestaw pędzli do makijażu.

Pędzle, które posiadam są z różnych firm i były dobierane z czasem w zależności od potrzeb. Te zaprezentowane dzisiaj to jest oczywiście zaledwie ich część, a większość jest ze mną już od wielu lat. Powiem Wam szczerze, że podobają mi się jednolite zestawy pędzli pasujące do siebie pod każdym względem, ale taki misz-masz też coś w sobie ma ;-)

Benefit do nakładania brązera, EcoTools do pudru, Hakuro H 51 do podkładu.

Akcesoria do makijażu widoczne na powyższym zdjęciu to moje "dziadki pędzlowe". Dosłownie. Pędzel Hakuro H 51 jest ze mną już ho ho ho, a nawet dłużej i dalej  sprawdza się bez zarzutów - jest miękki, dobrze się go czyści i nie wypadają z niego włoski. Pędzel do pudru to u mnie EcoTools, który dostępny jest w każdym Rossmannie i kosztuje niewiele. Sprawdza się równie dobrze i jestem z niego bardzo zadowolona. Mięciutki, delikatny, trwały - czy potrzeba czegoś więcej? I kolejny "dziadek" czyli stary jak świat Benefit do nakładania brązera. Świetnie mi się nim pracuje i choć czasami mam ochotę sięgnąć z czystej ciekawości po coś innego to zawsze wracam do niego. Jest stary, ale sprawdzony i naprawdę dobry.

Maestro 420, Hakuro H85, Hakuro H77.

Drugą część mojego niezbędnika stanowią pędzle o znacznie mniejszym gabarycie, są one skierowane do makijażu oczu i brwi. Na chwilę obecną idealnym pędzlem do podkreślania brwi jest skośny Hakuro H85, którym szybko i bezproblemowo mogę nałożyć cień lub pomadę. Jest on również precyzyjny i miękki, co stanowi według mnie duży plus, bo czy może być coś bardziej nieprzyjemnego niż drapanie tych delikatnych okolic? Ostatnie dwa pędzle służą do makijażu oczu i nie, nie pomyliłam się - w zupełności na ten moment wystarczają mi dwa. Pierwszy z nich to większy i bardziej puchaty Hakuro H77 i to on służy mi do nakładania cienia na górną powiekę. Na pierwszy rzut oka może i sprawia wrażenie troszkę topornego i drapiącego, ale to tylko pozory. W rzeczywistości jest miękki i milutki, nie podrażnia delikatnej powieki i dobrze rozciera mi się nim ulubione cienie. Najmniejszym z wszystkich pędzli jest Maestro 420, który zakupiłam uczestnicząc w Meet Beauty Conference. Na zdjęciu jest on nieco spiczasty, ale to tylko dlatego, bo jest świeżo po myciu. W rzeczywistości pędzel ten jest maleńką kuleczką, która idealnie nadaje się do podkreślania wewnętrznego kącika oka lub do bardziej precyzyjnego makijażu dolnej powieki. Używam go na te dwa sposoby i już teraz wiem, że przy najbliższej okazji dokupię sobie drugą sztukę, by móc używać ich zamiennie. 


Tak właśnie wygląda zestaw, po który sięgam zawsze - i podczas wykonywania najbardziej podstawowej wersji makijażu i podczas tej bardziej rozbudowanej, ale w takich przypadkach oczywiście dochodzą również inne sztuki. 

A jak u Was wygląda taki zestaw? Stawiacie na minimalizm czy lubicie mieć możliwość wyboru?

Pozdrawiam serdecznie!
bG

34 komentarze:

  1. Ja mam jeden tylko skromny pędzelek xD Czas sie zaopatrzyć w cos więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja od czasu do czasu wymieniam całkiem pędzle, nie wiem dlaczego, czy źle je myję? Robią sie jakieś twarde włosy na nich i drapią mnie w twarz. Niezależnie od firmy, chyba coś robię nie tak z nich czyszczeniem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie z pędzlami nie dzieje się nic złego, ale zawsze myję je dokładnie antybakteryjnym mydłem siarkowym.

      Usuń
  3. Ja osobiści uwielbiam pędzle Hakuro :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je bardzo lubię i chętnie po nie sięgam :-)

      Usuń
  4. Ja do pracy też zawsze sięgam w pośpiechu po te same pędzle.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny zestaw:) u mnie panuje pedzlowy minimalizm zdecydowanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od czasu do czasu mam ochotę na nowe sztuki, ale prawdę mówiąc mało zmieniam w tej kwestii ;-)

      Usuń
  6. Mnie zawsze ponosi przy makijażu, korzystam z bardzo wielu pędzli - a bo ten ładnie nałoży kreskę na powiece, ten ładnie zrobi brwi, ten ładnie nałoży cień, a ten ładnie rozblenduje, a ten do różu, a ten do bronzera......... a później się wściekam, że mam całą gromadę do mycia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też korzystam z wielu jak mam czas i mi się chce ;-) Ostatnio jednak praktycznie się nie malowałam, a jeżeli już się zdarzyło to było to absolutne minimum żeby troszkę lepiej się poczuć.

      Usuń
  7. Mój zestaw z grubsza wygląda podobnie.
    Szczerze mówiąc lubię dobre pędzle, więc nie mam ich wiele, ale stawiam na jakość.
    Pozdrowionka serdeczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To masz dobre podejście :-) Ja też często wolę postawić na jakość, a nie na ilość.

      Usuń
  8. Ja stawiam na minimalizm jeśli chodzi o pędzle, ograniczam się dosłownie do 3-4.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze jest wypracować swój podręczny niezbędnik ;-)

      Usuń
  9. Tak sobie popatrzę ile mam pędzli w domu to aż jestem przerażona :) a używam tylko 4/5 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martisiu, ale jak ładnie wygląda taki zestaw na toaletce ;-)

      Usuń
  10. Mam kilka pędzli Hakuro, szczególnie te do twarzy są spoko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do twarzy mam tylko H51, resztę mam do oczu :-) Ale może dokupię sobie kilka sztuk żeby używać zamiennie z innymi.

      Usuń
  11. Ja posiadam baaaardzo dużo pędzli jak na "użytkowanie własne", ale najczęściej sięgam po Hakuro :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja ostatnio również stawiam na minimalistyczny makijaż oka. Taki robiłam latem (choć nie zawsze) i tak zostało mi aż do rozpoczęcia jesieni. Jeszcze trochę i zbiorę się do przesortowania kosmetyków i wrócę do pełnego makijażu oka, który uwielbiam najbardziej :D
    Pędzle, których tak długo nie używałam też już czas umyć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesienią i zimą też lubię trochę mocniej podkreślić oko :-)

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Ja lubię te z długimi, są dla mnie bardziej wygodne.

      Usuń
  14. Do takiego pełnego makijażu używam około 8 pędzli, ale zazwyczaj wystarczą mi 4 :) Super, że pędzle służą Ci już tyle lat, świadczy to o dobrej inwestycji :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ostatnio nie używam do pudru pędzla do niego przeznaczonego, bo zauważyłam, że ten do podkładu - ścięty na płasko - o wiele mocniej gruntuje podkład, bo nakłada więcej pudru, dzięki czemu skóra jest gładsza i dłużej matowa, a pory zmniejszone. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie płaskie pędzle fantastycznie sprawdzają się również przy aplikacji podkładu w pudrze :-)

      Usuń
  16. Od jakiegoś czasu stawiam na minimalizm, ale u mnie w ogóle makijaż jest bardzo skromny, więc tak naprawdę potrzebuję jedynie pędzel do pudru sypkiego, rozświetlacza i bronzera, a także pomady do brwi :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajny zestaw podstawowych pędzli. Ja ostatnio zauważyłam, że każdego dnia używam około 8-9 pędzli i jestem zaskoczona, że aż tak dużej ilości potrzebuję do dziennego makijażu ;) Z drugiej strony praktycznie każdego dnia stawiam na pełen make-up.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie jest to takie optymalne zestawienie ;-)

      Usuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze!
Na każde pytanie odpowiem pod postem.
Jednocześnie uprzejmie proszę nie zostawiać komentarzy służących do autopromocji. Dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...