wtorek, 4 lipca 2017

Top 5 czerwca.

Dawno nie było u mnie ulubieńców, prawda? Dlatego teraz stwierdziłam, że trzeba to nadrobić i raz na jakiś czas pojawi się wpis tego typu. Będę pokazywać kosmetyki (i jeżeli będzie taka potrzeba to nie tylko), które szczególnie dobrze mi się sprawdziły i które z czystym sumieniem będę mogła Wam polecić. No to start! :-)


Nuxe... Firma legenda, kosmetyki istne petardy, a na pewno te moje! Krem ochronny z filtrem 50 spf mam po raz pierwszy i już teraz wiem, że nie zanosi się na jakąkolwiek wymianę. Wszystko, co składa się na zawartość tej maleńkiej buteleczki, czyli zapach, konsystencja, ochrona, a nawet... kolor(!) jest zdecydowanie na plus. Krem cudownie rozprowadza się na skórze, nie jest typowo biały, a ma pastelowo żółte delikatne zabarwienie co jest naprawdę przemiłą odmianą od większości podobnych produktów. Do tego zapach typowy dla marki uprzyjemnia mi jego stosowanie, a ochronę oceniam na szóstkę! Będąc na wakacjach w upalnej Grecji sprawdził się wyśmienicie, a skóra posmarowana tym filtrem była porządnie chroniona i nie pojawiły się żadne nowe przebarwienia ani poparzenia.

Kolejnym świetnym kosmetykiem z Nuxe jest ochronna mleczna mgiełka do włosów, o której już kilka razy miałam okazję pisać. Podczas urlopu miałam możliwość i okazję potwierdzić jej skuteczność. Greckie upały nie znają litości i moje włosy niejednokrotnie tego na sobie doświadczyły, jednak nie w tym roku! Przed każdym wyjściem na basen czy na plażę spryskiwałam pasma sprayem i tak paradowałam aż do samego mycia. Uwierzycie, że moje włosy nie zmieniły się w siano, a nawet podczas samego mycia mogłam wyczuć ich nawilżenie wynikające z używania kosmetyku Nuxe? Oj prędko się nie rozstaniemy! Brawo Nuxe!



Kolejnym kosmetykiem pielęgnacyjnym, który bardzo mnie zaskoczył jest pomadka ochronna do ust Australian Gold z 30 spf. Kupiłam ją nieco spontanicznie będąc jednego dnia w Rossmannie i stwierdziłam, że przyda się podczas wakacji. Pomadka przepięknie pachnie, przypomina mi trochę aromat kosmetyków sprzed lat, mam tu dokładnie na myśli Fa o zapachu kiwi - czy ktoś jeszcze pamięta te kosmetyki? ;-) Ale nie odbiegając od tematu, oprócz bardzo ładnego zapachu liczy się oczywiście działanie, które w tym przypadku było naprawdę skuteczne. Usta nie przesuszyły mi się i nie opaliły na typową czerwień, za czym jakoś szczególnie nie przepadam. Poza tym pomadka ta nie ma żadnego nieprzyjemnego posmaku, co jest dla mnie równie ważne. Naprawdę ją polubiłam i serdecznie polecam jeżeli wybieracie się na wczasy :-)


A nawilżenie ciała? Tutaj od pewnego czasu świetnie spisuje się mój ulubiony aloes z Holika Holika. Nie dość, że pięknie pachnie to jest świetną nawilżającą bazą. Uwielbiam nakładać go po kąpieli przed balsamem lub masłem, a nawet solo w ciągu dnia. Na twarzy sprawdza się równie dobrze.

I na koniec zostawiłam swoją małą perełkę, z którą nie rozstaję się nawet podczas wyjazdów, a mowa tutaj o bambusowym grzebieniu z Eco Tools. Dawno, dawno temu miałam odpowiednik z Avonu i również świetnie się spisywał do momentu kiedy podczas upadku złamał się na pół. Na długi czas odłożyłam sprawę zakupu kolejnego, aż w końcu zdecydowałam się na uzupełnienie tego braku. Grzebień świetnie sprawdza się zaraz po myciu głowy do rozczesania jeszcze mokrych włosów. Podobnie jest w momencie zaaplikowania maski na mokrych włosach, dzięki niemu można łatwo i równomiernie rozłożyć kosmetyk na pasmach, a jak wiadomo czasami nawet taka błaha rzecz może sprawić nieco więcej trudności.

Tak się właśnie prezentują moje perełki czerwca. Jeżeli znacie któryś z tych produktów to podzielcie się swoim zdaniem na jego temat. Dajcie też znać co szczególnie Was zauroczyło w minionym miesiącu :-)

Pozdrawiam serdecznie!
bG

61 komentarzy:

  1. Z Twoich ulubieńców znam tylko żel aloesowy :) Całkiem fajny, chociaż dla mnie za mało idealny skład ma, więc nadal bazuję na soku aloesowym z mojej roślinki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co swoje to swoje, naturalnego źródła nie da się w żaden sposób podważyć :-) Ale według mnie skład aloesu Holika Holika jest naprawdę dobry i ze swojej strony nie mogę mu niczego zarzucić :-)

      Usuń
  2. Kusi mnie żel aloesowy ze względu na wielofunkcyjne zastosowanie. Pewnie kiedyś go sobie kupię :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie Ci go polecam, u mnie w użyciu jest już kolejne opakowanie :-)

      Usuń
  3. Żel aloesowy to dla mnie też hit. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Dużo osób sobie go chwali i wcale się temu nie dziwię :-)

      Usuń
  4. Ta mgiełka do włosów strasznie mnie zaciekawiła. Przyda się latem, o ile ono przyjdzie :D. Idę szukać promocji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nawet nie wiesz jak ja na lato czekam! U nas też zimno, wieje no i pada deszcz :-(( Buziaki!!

      Usuń
  5. Muszę dorwać ten aloesik bo duuużo dobrego o nim już się nasłuchałam ! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana koniecznie! Świetny, uniwersalny kosmetyk, a do tego ozdoba każdego pomieszczenia ;-)

      Usuń
  6. Mam aloes z Holiki i bardzo go lubię ;) Codziennie używam :D Pozostałych produktów niestety nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak samo jak ja, uwielbiam ten aloes!

      Usuń
  7. Chciałabym przetestować ten żel Holika Holika, słyszę o nim coraz to lepsze opinie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie wypróbuj, będziesz zadowolona :-)

      Usuń
  8. Chętnie wypróbuję Nuxe, tym bardziej, że szukam czegoś odpowiedniego do mojej kapryśnej skóry. Grzebień drewniany mam jeszcze z Rene Furterer już ponad 10 lat i jest niezniszczalny. Żel Holika też mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swój stary drewniany grzebień z Avonu też miałam wiele, wiele lat i spisywał się świetnie dopóki nie spadł mi z balkonu ;-)

      Usuń
  9. Strasznie fajne kosmetyki pokazałaś!

    OdpowiedzUsuń
  10. Kosmetyki NUXE bardzo lubię, ale przyznaję, że tych przeciwsłonecznych nie znam - może jeszcze nadarzy się okazja aby je sprawdzić :)
    A taki właśnie drewniany grzebień potrzebuję do rozczesywania włosów po umyciu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten z EcoTools jest świetny i niedrogi :-)

      Usuń
  11. Moją niezawodną perełką z nuxe jest olejek z drobinkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam ten czysty i zawsze mam go w łazience, dodatkowo raz na jakiś czas sięgam po wersję z drobinkami :-)))

      Usuń
  12. Żel aloesowy ma tyle zastosowań, że muszę go w końcu kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Buxe jest mi znany i bardzo go lubię! Szczegolnie cenię sobie ich balsam do ust ♥

    OdpowiedzUsuń
  14. Oooj, na mgiełkę Nuxe narobiłaś mi ochoty! Sporo czasu spędzam na słońcu i chyba trzeba sprawić swoim włosom ten kosmetyk! :)
    I przypomniałaś mi o żelu aloesowym! Kupiłam jakiś czas temu, gdzieś zabunkrowałam, a akurat latem lubię sięgać po ów kosmetyk. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj trzeba, trzeba! Nie zastanawiaj się ;-)

      Usuń
  15. nie miałam tych produktów, ale mgiłkę nuxe chętnie bym przygarnęła :)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę koniecznie kupić te kosmetyki przeciwsłoneczne z tej firmy:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten żel aloesowy mnie bardzo ciekawi ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj kusi ta mgiełka do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ochronę co do ciała mam i stosuję ale przydałby mi się też taka mgiełka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ochrona włosów też ważna rzecz :-)

      Usuń
  20. Nasze zdanie na temat pomadki nieco się różni :D Dla mnie jej posmak jest fatalny, nie mogę go znieść, wykrzywia mi buzię na maxa. Mam tak z większością pomadek z wysokim filtrem. Na pewno jest świeża...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właściwie nic nie czuję, pomadka nie ma dla mnie ani odpychającego mydlanego posmaku ani żadnego innego, który by mi przeszkadzał :-) Mogę smarować nią usta i nie czuję dyskomfortu nawet podczas jedzenia :-)

      Usuń
  21. Ochronna mleczna mgiełka już mi się podoba, jadę w góry niebawem, więc na te szczyty przydałaby się, aby włosy nie poniszczyły się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ta mleczna mgiełka daje dobrą ochronę i przy okazji włosy po jej użyciu cudownie pachną!

      Usuń
  22. lubię kosmetyki nuxe i mało co się u mnie nie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Tym sprayem do włosów od Nuxe to mnie bardzo zaciekawiłaś, jak będę jechała na wakacje to się mu bliżej przyjrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Znam i lubię tej spray do włosów, używałam go często w poprzednie wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Odpowiedzi
    1. Jest świetny, wypróbuj koniecznie!

      Usuń
  26. ten żel aloesowy chodzi za mną od bardzo dawna i na pewno w końcu go kupię

    OdpowiedzUsuń
  27. Żel aloesowy uderza już we mnie wszędzie, chyba muszę go w końcu kupić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic dziwnego, jest naprawdę dobry!

      Usuń
  28. Jej widzę hiciora aloesowego, na ktorego sie czaję już długi czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się długo nosiłam z zamiarem zakupu, teraz żałuję, że tyle czekałam :-)

      Usuń
  29. Krem ochronny z filtrem SPF50 marki Nuxe uwielbia moja Mama i zużywa już chyba trzecie opakowanie :) Ja mam za to ogromną ochotę wypróbować mgiełkę do włosów, wydaje się być wręcz idealnym kosmetykiem na lato!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się Twojej mamie, ten krem jest ekstra! A mgiełka do włosów to mój wakacyjny hicior!

      Usuń
  30. Na ten żel Holika Holika czaję się.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze!
Na każde pytanie odpowiem pod postem.
Jednocześnie uprzejmie proszę nie zostawiać komentarzy służących do autopromocji. Dziękuję :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...